• Inercja polityczna w Polsce jest odbiciem globalnej niechęci do wprowadzenia tak oczekiwanych zmian politycznych na całym świecie. Globalizm zmienił układ sił na całym świecie. Globalizm stworzył nowe azjatyckie potęgi gospodarcze torby papierowe, ale nie ma odwagi przyjąć tego do własnej świadomości i zmienić swój stosunek do tych zmian, które muszą mieć odbicie w nowych relacjach międzynarodowych.

    Politycy europejscy również tracą kontakt z rzeczywistością, którą sami stworzyli.

    Nad Europą ciąży ukraiński Majdan i narzucona interpretacja tego wydarzena jako zamachu stanu wywołanego spontanicznym zrywem społecznym.

    Hasła i motywacje nacjonalistów ukraińskich próbują politycy UE pogodzić

    z deklarowaną przez oligarchów wolą wejscia do Unii Europejskiej.

    Jak pogodzić nacjonalizm ukraiński z internacjonalizmem unijnym to pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Wpływowe media polskie, będące własnością kapitału unijnego, dokonują cudów, tłumacząc zjawiska polityczne z języka polskiego na język globalnej obłudy.

    Efekty tej degrengolady moralnej nie pozostaną jednak bez wpływu na wyniki przyszłych wyborów do parlamentu III RP.

    Stworzenie nowej koalicji politycznej na Ukrainie, która wybrała nowego czyli starego premiera Jaceniuka, również nie zapowiada zmian. Ogromny spadek ceny ropy naftowej, który powinien cieszyć, sprowadza stany lękowe na niektórych polityków w torbach papierowych , a te wywołują w mediach karuzelę interpretacji tego zjawiska. Polska to jest taki kraj, że aby nie zwariować, trzeba często rzygać. W tym się może kryć tajemnica dużej liczby nieważnych głosów.

    Jeśli Kaczyński Jarosław z mównicy sejmowej oznajmia, że wybory zostały sfałszowane, to trzeba się wyrzygać, żeby nie zwariować. Na takich polityków nie da się przytomnie głosować. Rzucają najcięższe oskarżenia bez najmniejszego dowodu. Słowo nic nie znaczy, więc nie da się na słowo takim uwierzyć.

    Podobnie prokuratura: jak nie trzeba Polsce, służy układom partyjnym. Jak Polsce trzeba – choćby w obowiązkowym zbadaniu, czy sfałszowanie wyborów jest tylko pomówieniem Kaczyńskiego, czy też prawdą, to prokuratury nie ma. Ale pieniądze bierze w każdych okolicznościach. Jak politycy. Którzy mają najwyższe standardy moralne: Bóg-Honor-Ojczyzna. W związku z czym jadą do Madrytu na fałszywych rachunkach. Mają piękne życie – jak w Madrycie. Z 9 posłów złapanych na wyjazdowych oszustwach, 6 to posłowie – uwaga: prawa i sprawiedliwości. Demonstrują realne działanie jednego i drugiego. Z czego wynika trzecie: rzyg obywatelski.

    Jedni twierdzą, że ten spadek ceny paliw, to jest bat na Putina i jego politykę. Inni twierdzą, że to jest zmowa azjatyckich dostawców tego energetycznego surowca, mająca doprowadzić do upadku te firmy, które produkują paliwo z łupków. Kraje importujące paliwa niewiele zmniejszyły ceny benzyny, ale powrót do starych cen będzie naprawdę smutny, kiedy globaliści zmienią taktykę, ustanawiając nowy ład w rozmowach prowadzonych poza kontrolą mediów i społeczeństwa.

    Przedłużająca się inercja polityczna utrzymywana torby papierowe  przez globalizm zapowiada w roku 2015 gwałtowne zmiany na arenie międzynarodowej. Zima może na chwilę odsunąć oczekiwane korekty w układzie sił. Kraje tak zwanego zachodu stały się ofiarą własnego braku rozsądku, pozbywając się przemysłu produkującego na własne potrzeby. Z pozycji importera i magazyniera importowanego towaru trudno decydować o losach świata.

    Europa również uzależniła się od azjatyckich producentów i importu taniej siły roboczej z krajów wcielonych do UE. Nudna jest już pisanina o nieważności głosów, więc może anegdota. Kiedyś, kilka lat wstecz ( być może jeszcze jest taki przepis ) o wygaśnięciu mandatu posła decydował sejm podejmując stosowną uchwałę. Jednym z powodów wygaśnięcia mandatu jest śmierć posła. Otóż, a wiem to od osoby uczestniczącej w takich głosowaniach, wielokrotnie decyzja o wygaśnięciu mandatu z podanego powodu nie zapadała jednomyślnie. Dlaczego, o to jest pytanie.

    Premier Cameron zapowiada wprowadzenie segregacji narodowościowej w świadczenia socjalnych przyznawanych w Wielkiej Brytanii.

    Premier Cameron zapomniał o własnych obywatelach otrzymujących takie świadczenia w Niemczech. To będzie w przyszłym roku bardzo poważny problem dla Unii Europejskiej.

    Potwierdzi to obawy wielu zatroskanych Polaków, które przedstawiłem w książeczce wydanej w roku 2004 o „wdzięcznym” tytule „Tran$formacja”.

    Jeżeli unijnym globalistom znudzi się zatrudnianie obywateli obcych państw, to wyślą ich do domu za pomocą legalnych decyzji, jednak nigdy nie zabiorą z tych państw globalnych banków, globalnych fabryk, globalnych supermaketów. Banki zostawią w tych krajach Unii Europejskiej do których wyrzucą sezonowych pracowników. Bo banki i fabryki korporacji ponadnarodowych są unijnymi dywizjami strzegącymi interesów UE.

    Co o tym sądzą polscy politycy? Trzeba ich o to zapytać na zebraniach wyborczych.


    votre commentaire
  • jako świadomy wyborca oddałem głos nieważny wrzucając do urny jedną w książeczek czystą jak pupa niemowlaka i nie skalaną żadnym iksem. Nic nie wiedziałem o żadnym z kandydatów. Moja córka, która razem ze mną wrzucała swoje książeczki do urny, na każdej karcie zrobiła iks przez całą stronę – z tego samego powodu. Partie wystawiające kandydatów do rady dzielnicy nie zadbały o ich przybliżenie. Podobnie jak w przypadku kandydatów do Rady Warszawy i Sejmiku Mazowieckiego. Tam jednak znałem przynajmniej kilku kandydatów. Gdyby nie ta znajomość – zrobiłbym podobnie, czyli oddał głos nieważny. jako świadomy wyborca oddałem głos nieważny wrzucając do urny jedną w książeczek czystą jak pupa niemowlaka i nie skalaną żadnym iksem.

    Nic nie wiedziałem o żadnym z kandydatów. Moja córka, która razem ze mną wrzucała swoje książeczki do urny, na każdej karcie zrobiła iks przez całą stronę – z tego samego powodu. Partie wystawiające kandydatów do rady dzielnicy nie zadbały o ich przybliżenie. Podobnie jak w przypadku kandydatów do Rady Warszawy i Sejmiku Mazowieckiego. Tam jednak znałem przynajmniej kilku kandydatów. Gdyby nie ta znajomość – zrobiłbym podobnie, czyli oddał głos nieważny. Tak samo, jak sądzę, zrobiło kilkaset tysięcy innych świadomych wyborców. Do tego doszły oczywiście (nikt temu nie zaprzecza) trudności w rozróżnieniu karty do głosowania z książeczką do głosowania klimatyzacja . Ja – oraz miliony innych świadomych wyborców – trudności w rozróżnieniu nie mieliśmy. Tych co nie rozróżniali pewnie by się uzbierało z milion. Inercja polityczna w Polsce trwa nadal. Wyboru listopadowe nie poruszyły widowni tego politycznego teatru. Nie zmieniła ich również niemożność sprawnego przeprowadzenia wyborów listopadowych. Wyniki tych wyborów były podawane partiami przez wiele dni. Potem były dymisje , dużo medialnego szumu, ale zabetonowana scena polityczna III RP nawet nie zadrżała.

    W skali całego kraju, koalicja PO-PSL trzyma się dalej mocno dzięki niespodziewanemu sukcesowi PSL. Polska „lewica”, od zawsze kostiumowa klimatyzacja , nie znajduje wyborców których by mogła reprezentować. Pozostali reprezentanci ludowi, liberałowie, agnostycy i ateiści dobrze prezezentują się tylko na medialnym wybiegu w czasie pokazów mody politycznej.

    Nowa prawica Korwina Mikke „zbanowana” przez media chyba zaczyna schodzić do podziemia, bo w mediach ich nie znajdziesz i w samorządach trudno spotkać.

    W Polsce utrwala się system dwupartyjny, który gwarantuje bezruch i zdalne sterowanie przez jedyną rzeczywistą siłę globalną, czyli ponadnarodowe korporacje. To one rozdają karty do gry w politycznego pokera.

    Połowa potencjalnych wyborców w Polsce nie głosuje, wcielając się w skórę leminga, bezmyślnie uciekającego donikąd. Niepokojąca jest również ilość głosów nieważnych. Próba wytłumaczenia tego zjawiska jako kontestacji wyborów klimatyzacja  jest naciągana. Winne są polskie media i politycy gardłujący przed kamerami telewizyjnymi w celu zrobienia sobie „selfie”, które wieczorem sami oglądają w gronie rodziny i kolegów z klubu parlamentarnego.

    Zamiast politycznego „koncertu życzeń”, politycy powinni uczyć wyborców jak głosować aby ich głos był ważny.Taka karma, albo inaczej – taki suweren. Obwinienie za to władzy jest śmieszne. A już zupełnie kuriozalne jest stawianie na równi katastrof budowlanych z katastrofami umysłowymi wyborców, którzy prawidłowo nie potrafią postawić iksa przy nazwisku jednego kandydata, bo tylko na jednego można było oddać głos, choćby karty książeczki mamiły kilkoma setkami nazwisk. O synekurach i chorych lokalnych układach pisz proszę  przy innej okazji.Tak samo, jak sądzę, zrobiło kilkaset tysięcy innych świadomych wyborców. Do tego doszły oczywiście (nikt temu nie zaprzecza) trudności w rozróżnieniu karty do głosowania z książeczką do głosowania. Ja – oraz miliony innych świadomych wyborców – trudności w rozróżnieniu nie mieliśmy. Tych co nie rozróżniali pewnie by się uzbierało z milion. Taka karma, albo inaczej – taki suweren. Obwinienie za to władzy jest śmieszne. A już zupełnie kuriozalne jest stawianie na równi katastrof budowlanych z katastrofami umysłowymi wyborców, którzy prawidłowo nie potrafią postawić iksa przy nazwisku jednego kandydata, bo tylko na jednego można było oddać głos, choćby karty książeczki mamiły kilkoma setkami nazwisk. O synekurach i chorych lokalnych układach pisz proszę 


    votre commentaire
  • Sprowadzajac na Baltyk i Europe Wschodnia swego pana, amerykanskiego imperialiste, polski wasal niszczy Polske, Europe Wschodnia i Europe. 

     

    Stan napiecia do ktorego polski wasal nieustannie podzega wypedza kapital z calego regionu. 

     

    Rezultatem moze byc tylo zapasc gospodarcza i juz jest, bezrobocie, ucieczka kapitalu i ludzi. Widac to na przykladzie Polski. Zadnych, absolutnie zadnych perspektyw normalnego zycia. 

    To tylko zabawa w kotka i myszkę, myszka w tym wypadky drażni kotka który ją po prostu olewa. 

    Trzy czy cztery Iskandery z parokilotonowymi glowicami zalatwiłyby z pewnością sprawę w parę sekund. 

    Pierwszy unicestwi wszelką elektronikę, drugi i trzeci z pewnością dotrze do celu a czwarty tak na wszelki wypadek. 

    Trzeba uczyć się od mądrzejszych. 

    Finlandia przetrwała kilkadziesiąt lat "zimnej wojny " i calkiem nieźle jej się wiodło bez systemów obrony przeciwrakietowej które to niby mają ustrzec nas. Nie ustrzegą. 

    W wypadku wojny gorącej jedna megatonowa głowica załatwi wszelką amerykańską obecność na naszej ziemi przy okazji obracając w perzynę jedną czwartą Polski. 

    Do wojny gorącej raczej nie dojdzie, kto by po takiej wojnie kupował coraz nowocześniejsze systemy obronne i zapewniał pracę milionom Amerykanów?

    Wkrotce amerykanski imperailista bedzie zadal zaplaty za swe prowokacje w Europie Wschodniej. Kazdy z kandydatow na prezydenta USA zapowiada ze kraje Nato beda musialy placic za okupacje i wydawac wiecej na zbrojenia. 

    Powstaje pytanie czego chcemy?Ktoś przytacza przykład Finlandii-tak lezy na skraju a my jesteśmy "pomostem" przez ktorego od setek lat przechodziły wojska walczących stron.Neutralność?Nato było efektem Zimnej Wojny.Po zakończeniu tejżę wojny Rosja wspomnała coś o konieczności wpływów na "Bliską zagranicę" czyli na nas.Rosja podpisała traktat miedzynarodowy,który zapewniał intergralność Ukrainy w zamian za rezygnację z broni atomowej.I co Rosja złamała własnoręcznie podpisany Traktat!Wiem,że Krym był darowany,ale i nasz "korytarz" był darowany przez Wilsona(może mylę nazwisko).Jak torby z nadrukiem postępować dalej?Nie jesteśmy samowystarczalni w zakresie obrony kraju,musimy się z kimś związać?Związaliśmy się z UE-gospodarczo no i politycznie a co z obroną?Zrezygnować z NATO?

    O to przeciez im chodzi. Aby przezucac koszty utrzymania swej imerialistycznej armi na wasali i zmusic wasali by kupowali amerykanska bron. 

    Nawet w Niemczech "Russlandversteher" czyli osoby mające wszelkie zrozumienie dla imperialistycznych dążeń Putinowskiej Rosji są kompletnie zmarginalizowani a tutaj w Polityce na fali! Najlepiej według Was byłoby się odzbroić albo nawet podać nowemu Carowi Wielkijej Rasiji. 

    Putin może robić co chce: straszyć i prowokować a my mamy siedzieć cicho jak trusie. 

    Polska ma spory potencjał obronny ale małe państwa bałtyckie są oprócz zobowiązań na papierze kompletnie bezbronne. 

    A to oznacza, że zachęcamy Putina do ataku jak na Ukrainie. 

    Na szczęście NATO ma gdzieś "Russlandsversther" i obecność wojsk USA będzie większa w naszej części Europy. Będą ćwiczenia wojsk sojuszniczych i nowe bazy wbrew Waszym naiwnym poglądom.

    Polska partyjna trzoda nie potrzebuje Nato dla bezpieczenstwa tylko kurs oglady. Aby nauczyc sie wspolistniec z innymi sasiadujacymi narodami.


    votre commentaire
  • Dalszy ciąg o losie niemieckiej kolonii nad Wisłą.

    „Takiej fundamentalnej sprzeczności interesów nie da się w żaden sposób zniwelować. Nie pomagają struktury unijne, gdzie wedle niemieckiej opinii publicznej – to oni nas dotują i dają nam pieniądze. Problem polega na tym, że owszem – dokonywane są transfery, ale nie za darmo. Wynik transferów netto jest co najwyżej lekko dla Polski korzystny. Obecny paradygmat Unii Europejskiej zakłada podporządkowanie gospodarcze słabszych wobec silniejszych. Widział ktoś polskie sklepy dyskontowe w Niemczech? W konsekwencji dochodzi do wspierania i stymulowania ekspansji gospodarczej państw silniejszych – na państwa słabsze. Co zamyka wiele społeczeństw w pułapce uzależnienia od kooperacji z gospodarką krajów bogatszych, a ceną za to, żeby to się bardziej opłacało im a nie nam, jest problem niskiej stopy życiowej. Trudno jest sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której zagraniczni robotnicy niemieckich sklepów dyskontowych, mieliby zarabiać, tyle ile zarabiają ich koledzy w Niemczech. Wówczas przecież, to Niemcy pracowaliby na Wspólnotę, gdyż to mieszkańcy innych krajów mieliby wyższą siłę nabywczą. Problem Grecji pokazał, że chodzi o siłę nabywczą w ogóle. To samo w sobie jest przerażające i istotnie szokujące dla wszystkich, którzy uwierzyli w Unię Europejską i możliwość współpracy z Niemcami.

    Znalezione obrazy dla zapytania lidl

    Niestety istnieją poważne przesłanki, pozwalające na wnioskowanie wedle którego, niemieckie oddziaływanie na Polskę ma także charakter inny, niż zwykłe oddziaływanie wynikające z procesów gospodarczych, czy też sąsiedztwa i samej dyfuzji w ogóle. Skala zaangażowania niemieckiego kapitału w media w Polsce – jest zastanawiająca. Odwrotna relacja, ze względu na oligopolistyczny charakter niemieckiego rynku prasowego jest niemożliwa. Właśnie dlatego, nie powinno być zgodny na brak symetrii w tej kwestii, rząd powinien te kwestie w sposób jednoznaczny uregulować tak, żeby chociaż obywatele wiedzieli, że czytają medium, w którym kapitałem kontrolującym jest kapitał z konkretnego kraju. Takie pomysły już były przedstawiane przez niektórych polityków – bezwzględnie należy je wcielić w życie, oczywiście z odpowiednim okresem przejściowym, żeby każdy mógł wyjść z rynku, bez możliwości oskarżania państwa o spowodowanie wpływu na wartość jego przedsiębiorstwa a przez to straty na wartości.

    Kwestii niepokojących jest o wiele więcej, szczególnie interesujące są doniesienia – o charakterze niesprawdzonych pogłosek – o rzekomym finansowaniu partii liberalnych w Polsce przez Fundacje powiązane z niemieckimi ośrodkami wpływu. Nie da się zrozumieć powodów, dla których to jeszcze nie jest wyjaśnione. Wszyscy pamiętamy błękitne baloniki, żółte słoneczka i profesjonalnie przygotowaną oprawę działań politycznych niektórych partii, w czasach kiedy w Polsce jeszcze nie było ani kolorowo, ani wesoło.

    Fundamentalna jest jednak kwestia – co dalej? Jak mają wyglądać relacje pomiędzy naszymi krajami w przyszłości? Co więcej, w jaki sposób nasze państwa mają na siebie oddziaływać? Czy procesy dyfuzji nadal mają być jednostronne? Niestety Unia Europejska znacząco ogranicza nasze możliwości rozwojowe (proszę nie mylić rozwoju z wzrostem gospodarczym), poprzez formalne i faktyczne zakazy dla kapitalizmu państwowego, czy też szerzej – dla działań państwa w gospodarce. Nie mając naturalnych kapitalistów, ani grupowań gospodarczych agregujących kapitał – jesteśmy stale poniżej szklanego sufitu możliwości rozwojowych jakie stwarzają współczesne, nowoczesne metody grupowania gospodarczego w postaci korporacji. W bzdurę, że kapitał nie ma narodowości już chyba nie wierzą nawet najwięksi idioci, bo nawet jak jej nie ma, to ma ją osoba, która nim zarządza.

    Ponieważ musimy założyć gorszy scenariusz, nie można naszych zastrzeżeń i postulatów artykułować w ramach Unii Europejskiej wprost, los gazociągu po dnie Bałtyku jest najlepszym przykładem na realne sprawdzenie niemieckiej polityki w praktyce. Nie można być więcej w Warszawie naiwnym, ponieważ ceną za naiwność jest potem to, że ludzie wydają 70% dochodów na bieżące utrzymanie i nie są w stanie agregować zasobów, w konsekwencji nie ma zasobów możliwych do zarządzania po zagregowaniu na poziomie gospodarki i mamy to co mamy – pełne uzależnienie od zagranicznego kapitału i biedę poza Warszawą i kilkoma lepszymi ośrodkami.

    Do naszego problemu z dominacją Niemiec, trzeba podejść zgodnie ze strategią wymuszanych okolicznościami oczekiwań, które wprowadza się taktyką małych kroków. Chodzi przecież o to, że my nie chcemy zmieniać Niemców. Chcemy przebić sufit, a żeby to zrobić inaczej niż głową, trzeba użyć narzędzi. Ich użycie wymaga zrobienia hałasu i rumoru, a do tego już potrzebne jest dobre przemyślenie tego, co chcemy odpowiedzieć na zewnątrz na pytanie – co my tu robimy?

    Na dzień dzisiejszy absolutnymi priorytetami polityczno-gospodarczymi Polski powinno być przekierowanie marnowanych przez samorządy regionalne funduszy unijnych przeważnie na bzdury – na realizację siłowni jądrowych. Bez taniego prądu, w dodatku ekologicznego prądu – nie mamy z Niemcami, a nawet w ogóle – nie mamy ŻADNYCH SZANS. Wówczas naszą jedyną nadzieją pozostanie rolnictwo, które również trzeba wyzwolić z unijnych kajdan i pozwolić polskim rolnikom na produkowanie wyrobów standaryzowanych przez przemysł spożywczy, a następnie ich masowy eksport do krajów posiadających duże zapotrzebowanie na pożywienie. To może być istotnym czynnikiem napędowym naszej gospodarki, wymaga jednak zmiany myślenia z modelu opartego na dotacjach, do przejścia do modelu kooperatyw, współpracy, agregowania potencjałów i masowego eksportu – za opłacalną cenę, dla zdobycia rynków.„A tak przy okazji pytam, bo reklamujesz się jako fizyk (choć mały), co sądzisz o katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem?”

    Jestem naprawde fizykiem ale nie ekspertem od katastrof lotniczych. Wiec tutaj zdaje sie na opinie (uznanych) ekspertow, ktore to mowia, ze to byl tragiczny wypadek spowodowany przez bledy ludzi (glownie pilotow jako ostatecznie decydujacych?).

    Tego wyniku nie moge moja (nie)wiedza zakwestionować. Ale moge sprawdzic jego wiarygodnosc używając tzw. Brzytwy Ockhama (https://pl.wikipedia.org/wiki/Brzytwa_Ockhama). Wiec jezeli sa dwa tlumaczenia tego wypadku (drugie to zamach), to to prostsze (czyli wypadek) jest najprawdopodobniejsze.

    Możecie państwo być pewni, że Unia Europejska – w tym głównie Niemcy, zrobią wszystko, żeby żaden z podanych powyżej dwóch postulatów nie był możliwy do zrealizowania w Polsce. Co wcale nie oznacza, że to nie jest niemożliwe, albowiem przykładowo w kontekście energetyki można sparaliżować Niemcy poprzez potęgę Francji, której się nie przeciwstawią. To znaczy, jeżeli Warszawa chciałaby wydać euro-dotacje na elektrownie atomowe „Made in France”, które Paryż chciałby u nas wybudować, to nie ma takiej siły w Unii, która mogłaby się Paryżowi w tym sprzeciwić. To jest po prostu niemożliwe. Jeżeli nie wykorzystamy tej szansy, to będziemy pozbawieni możliwości trwałego rozwoju, a nawet wzrostu, ponieważ koszty emisji gazów cieplarnianych i substancji szkodliwych prędzej czy później nas dopadną. atrakcje Warszawa Wiadomo, że to oznacza uzależnienie od dostaw paliwa do reaktorów, oczywiście z Francji. Jednak zawsze jest coś, za coś. Energetyka odnawialna – niestety nie jest alternatywą, ponieważ nie stać nas na to, co np. robią Niemcy, gdzie gospodarstwa domowe poprzez budżet dopłacają przemysłowi do rachunków za prąd miliardy Euro i to oczywiście nie jest niedozwolona pomoc publiczna zdaniem Komisji Europejskiej.


    votre commentaire
  • A propos Kuby, ktora wlasnie gosci naszego narcyza Othello. W mojej firmie pracuje jeden czlowiek, z ktorym czasami spotykam sie w czasie lunchu. Syn emigrantow kubanskich urodzony juz na Florydzie. Wlasciwie to jego dziadkowie wyemigrowali (uciekli) z Kuby w czasie rewolucji Castro z jego ojcem jako kilkuletnim wtedy jeszcze dzieckiem. Ostatnio pytam sie jak sie sprawy wg. niego maja na Kubie na co on odpowiedzial, ze chyba ida dobrze. Troche mnie to zdziwilo, bo jak wiadomo imigranci Kubanscy nie sa zawolennikami normalizacji stosunkow z ekipa braci Castro. Nie myślmy, że jesteśmy jacyś wyjątkowi. Już dobrą dekadę temu trzech amerykańskich politologów Nolan McCarty, Keith Poole i Howard Rosenthal pokazało w książce „Polarized America” (Spolaryzowana Ameryka), że w kraju, który ma problem z nierównościami społecznymi i majątkowymi (a potransformacyjna Polska ma taki problem, choć lubi go nie dostrzegać), bezpardonowy konflikt polityczny jest zjawiskiem nieuniknionym. To coś jakby naturalna konsekwencja powolnego i długo ignorowanego rozkładu spójności społecznej. Choćby tego, że transformacja wygenerowała zadowolonych z siebie zwycięzców nieskorych do dzielenia się owocami sukcesu z tymi, co przegrali. Metropolie odjechały prowincji, a politycy po cichu rozmontowali cały szereg mechanizmów spajających wspólnotę polityczną (państwowa edukacja, powszechna służba zdrowia, solidarnościowy system emerytalny). Efekt był taki, że Polska od dawna tylko z pozoru jest wspólnotą polityczną. Tak naprawdę stanowi zbiór funkcjonujących obok siebie odrębnych opowieści. Nierzadko stojących ze sobą w ostrej sprzeczności.

    Znalezione obrazy dla zapytania kuba

    Tutaj mala dygresja: nie wszyscy imigranci, szczegolnie ci z pierwszego pokolenia (jesli jeszcze zyja), drugie a szczegolnie trzecie pokolenie (jak moj znajomy) patrza juz na to wszystko coraz czesciej bez specjalnego zacietrzewienia, bardziej jak przecietni Amerykanie, ktorzy nic nie mieli by przeciwko wakacjom na pobliskiej Kubie.

    Wracajac do rozmowy z moim znajomym, zapytalem go co mial szczegolnie na mysli mowiac, ze sprawy ida na Kubie chyba w dobrym kierunku. Otoz okazalo sie, ze jego ojciec juz od poczatku roku siedzi glownie na Kubie jako specjalny doradca amerykanskich koncernow hotelowych i prowadzi rozmowy z rzadem kubanskim. Moze wiec i Kuba bedzie miala swoj plan modernizacyjny w stylu Balcerowicza-Sachsa. Czas pokaze. „Niestety, to widać po stosunkowo długim okresie naszej przynależności do Unii Europejskiej, że ta ponadnarodowa struktura nie jest w stanie zniwelować sprzeczności pomiędzy Niemcami a Polską. Procesy dyfuzji jakie zachodzą pomiędzy naszymi krajami są dla Polski strukturalnie – DRUZGOCĄCE i w długiej perspektywie czasowej NIEKORZYSTNE, ponieważ z samej swojej istoty zakładają trwałe uzależnienie Polski od Niemiec i trwałe funkcjonowanie Polski w realiach obniżania jej potencjału. Chodzi najpierw o potencjał przemysłowy i generalnie wytwórczy, gdzie nastąpiła gwałtowna zmiana jego struktury z zamknięciem możliwości rozwoju na kierunkach najbardziej przyszłościowych i dochodowych oraz o potencjał ludnościowy – słabo escape room Wzarabiających Polaków, nie jest stać na posiadanie rodzin. Jak być mężczyzną – głową rodziny z pensją 1400 PLN? Ktoś totalnie zidiociał w tym kraju, że stworzył takie warunki i nazywa to bezczelnie rozwojem kraju? Wychodzeniem z zapóźnieni w procesach escape room Warszawa transformacji? Za najczarniejszej „komuny” w Polsce robotników było stać na posiadanie dwójki dzieci, żony i owszem wegetację, ale STABILNĄ. Dzisiejszy system tego nie tylko nie gwarantuje, ale wręcz przeciwnie robi wszystko, żeby ludzi pozbawić złudzeń na cokolwiek. No, a życie toczy się dalej do przodu.”


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires